Jak już wyjechaliśmy z pod szkoły Ola dostała gupawkę i miała tak praktycznie całą drogę a z nią cięszko jest wytrzymać...:D Jak już dojechaliśmy do warszawy nad nami leciały ogromniaste samoloty..:D
Najpierw byliśmy w zamku Królewskim..wow..;d
Później na obleśnej bułce..;d I pojechaliśmy na obiad..;d jeszcze był pomnik małego powstańca..;d
I po obiedzie szukaliśmy naszego hostelu.jak już go znaleźliśmy..to aż szkoda słów to był obóz przetrwania jak
nie gorzej..ale jakoś przetrwałam..:D
Drugi dzień
Byliśmy na dachu w ogrodach koło pomniku Chopina zrobiłam zdjęcia pawią..;d
Wyjechałam windom na Pałac Kultóry..;D Ale widoki a jak fajnie wiało..byłam w galeri złote tarasy
ale ona była gigantyczna..no i pojechaliśmy do domu jeszcze zatrzymaliśmy się w MacDonaldzie
oglądaliśmy w autobuje króla lwa.!
Koniec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz